2008-07-11 12:38:36 >> rozdartachwile uniesienia i potem spadek na sam dol na dlugo..i zbieranie swoich czesci zeby je dokladnie znowu ulozyc na swoje miejsce mowiac sobie ze nigdy wiecej nie pozwole sobie sie rozsypac... nie dziala...ciagle jest tak samo...cudowny moment i odrzucenie, niedocenie itp... tak bardzo potrzebuje milosci ze jak tylko ktos sie znajduje to od razu tworze z tego malego czegos cos naprawde wartosciowego waznego mimo tego ze jeszcze daleko temu czemus do takiego rozmiaru... Si±dĽ z tamta kobieta twarz± w twarz, kiedy mnie już nie będzie. Spalcie w kominie moje buty i płaszcz, zróbcie sobie miejsce... A mnie oszukuj mile u¶miechem, słowem, gestem, dopóki jestem, dopóki jestem. A mnie oszukuj mile u¶miechem, słowem, gestem, dopóki jestem, dopóki jestem... Dziel z tamta kobieta chleb na pół, kiedy mnie już nie będzie, kupcie firanki, jak±¶ lampę i stół, zróbcie sobie miejsce... A mnie zabawiaj smutnie u¶miechem, słowem, gestem, dopóki jestem, dopóki jestem... A mnie zabawiaj smutnie u¶miechem, słowem, gestem, dopóki jestem, dopóki jestem... Płyń z tamta kobieta w górę rzek, kiedy mnie już nie będzie, znajdĽcie polanę, smukł± sosnę i brzeg, zróbcie sobie miejsce... A mnie wspominaj wdzięcznie, że mało tak się ¶niłam, a przecież byłem, no przecież byłem... A mnie wspominaj wdzięcznie, że mało tak się ¶niłam, a przecież byłem, no przecież byłem... skomentuj (0) |
|
|||||||